Często to rodzicie nieświadomie indukują w dziecku lęk przed wyjazdem, samemu bojąc się o swoją pociechę. Dziecko obserwując reakcje rodziców samo może zacząć odczuwać lęk. Dowiedzmy się, my rodzice czy firma organizująca obóz ma doświadczenie w tego typu wyjazdach, przeczytajmy komentarze w internecie, wtedy nasz lęk będzie mniejszy. Odgrywajmy scenki z dzieckiem, że jesteśmy na obozie i jest ,,super”.
Dziecko trenuje swoje kompetencje społeczne, samodzielność, ciekawość świata, trenuje zdrową relację z rodzicami, radzenie sobie z negatywnymi i pozytywnymi emocjami.
Nie panikujemy, nie okazujemy lęku, nie powtarzamy co chwilę, że będzie dobrze, po prostu towarzyszymy dziecku, przytulamy i cieszymy się razem z dzieckiem wyjazdem
Oglądamy z dzieckiem filmy traktujące o miejscu dokąd udaje się dziecko, jesteśmy zaciekawieni tym miejsce, cieszymy się, mówimy że jest super, możemy razem z naszą pociechą wypisać wszystkie atrakcje i plusy wyjazdu.
Chwalimy dziecko (nawet jak dziecku się średnio podobało), mówimy, że jesteśmy z niego dumni, prosimy, aby opowiedziało jak było, jakie były plusy i minusy wyjazdu, dzięki temu będziemy mogli wyciągnąć wnioski na przyszłość
Swoją postawą i zachowaniem modelujemy w dziecku pożądane i bezpieczne zachowania codziennie np.: jeździmy (tak, my rodzice też!!!) w kasku na rowerze, smarujemy się kremem z filtrem UV w słoneczne dni, nie jemy przeterminowanej żywności, zamykamy dom i sprawdzamy to przed każdym wyjściem, ubezpieczamy się! Od małego uczymy nasze pociechy pojęcia przynależności (np.: zaopatrując dziecko we własny kąt w domu i szanowanie jego przestrzeni) i uczymy wartości przedmiotów, wtedy na obozie dziecko nie będzie rozdawać swoich zabawek ani nie będzie zabierać komuś cudzych. Przed wyjazdem trzeba także dziecko nauczyć (np.: odgrywając różne scenki), że przyjmowanie żywności i innych przedmiotów od nieznajomych może skończyć się bardzo źle. Na wszelki wypadek można dać dziecku spis instrukcji dotyczący zachowania w niebezpiecznych sytuacjach mogących wydarzyć się na obozie (chociaż, o to zadba zapewne kadra). Żeby dziecko czuło się bezpieczniej, można dać dziecku kamyk np.:zielony:) i powiedzieć, że to kamyk, z którym zawsze będzie bezpieczne. Zaufajmy w możliwości swojego dziecka:).
Badania pokazują, że im częściej powtarzamy dany materiał tym lepiej go zapamiętujemy. Z badań wynika również, że dzieci słuchają nas częściej jeśli jesteśmy dla nich ważnymi osobami. Także bądźmy dla naszych dzieci autorytetami, sami przestrzegajmy reguł bezpieczeństwa, powtarzajmy o nich jak najczęściej swoim dzieciom a będą ich przestrzegać na obozie. Trzeba jednak zaznaczyć, że lepiej, aby nie były to rozkazy ( wtedy nasze rady mogą odnieść przeciwny skutek) a rady i informacje o przyczynie i skutku ryzykownych działań. Dodatkowo można nasze dziecko zaopatrzyć w rysunkową instrukcję dotyczącą właściwych zachowań.
Najczęstszym problemem młodzieży na obozach i innych samodzielnych wyjazdach jest nadmierne spożywanie alkoholu i ryzykowne zachowania seksualne. Bardzo ważne, aby w domu nie były to tematy tabu. Należy z nastolatkiem szczerze porozmawiać czym jest seks, jak się zabezpieczać, czym grozi, zbyt wczesne rozpoczynanie życia płciowego. Jeśli chodzi o alkohol, badania pokazują, że w rodzinach, gdzie alkohol nie jest nadużywany, nie jest tematem tabu, występuje podczas celebrowania różnych uroczystości, spożywanie substancji alkoholowych przez młodzież jest rzadsze. Warto z nastolatkiem również porozmawiać, czym grozi spożywanie substancji psychoaktywnych zwłaszcza w tak młodym wieku, oraz obdarzać nastolatka na co dzień miłością i okazywać mu przynależność rodzinną, aby nie musiał zastępować potrzebę miłości alkoholem, marihuaną czy inną substancją.